Przemek Nowicki walczący o sprawiedliwość

 
Zapraszam do dyskusji.
Teodor Rudnik
 
Przemek,
Ta sama retoryka, jaką słyszymy od kilku lat - tradycyjnie każdy krytykujący zarząd i prezesa jest chory psychicznie. Zawsze się znajdzie jakiś zwolennik zarządu i prezesa, ślepo i bezgranicznie im oddany, albo co z żalem stwierdzam, jest być może jednym z nich - podobne przypadki historia już znała, a że jestem historykiem z wykształcenia, tylko przypomnę jedną z nich - pewną historię znanej wszystkim postaci - Adolfa Hitlera, który miał swojego mistrza propagandy Josepha Goebbelsa, który nie miał sobie równych pod względem kłamstw, a co gorsze, tak potrafił zmanipulować opinią publiczną - co z resztą sam stwerdził, że kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą - do czego zmierzam, a do tego, że Ci dzisiaj piewcy i zwolennicy zarządu i prezesa, robią dokładnie to samo. W 1945 r. już nieliczni obywatele Rzeszy Niemieckiej wierzyli w to, co ten mistrz propagandy Gobbels powie im w kolejnm gromkim przemówieniu na cześć swojego przywódcy, tak jak i dzisiaj nieliczni wędkarze dają się zmanipulować tym krzykaczą z PZW ze Słupska, czy ich popleczników. Tylko nieliczni trwali bezgranicznie obdarzając miłością i zaufaniem swojego wodza. Wiemy z historii, jak skończyli Ci, co kłamali i obdarzali bezgranicznym zaufaniem, swojego wodza, który z każdym dniem pogrążał się w jeszcze większej kupie, co prawda ranga tamtych wydarzeń była zdecydowanie większa, bo tam chodziło o śmierć milionów osób, a tu chodzi o troć i liczne przekręty, dość wspomnieć o licznych aferach w ZO PZW w Słupsku. Kiedy chcieli się co niektórzy ratować z tego szmaba, było już za późno i wiemy, jak skończyli. Oczywiste jest to, że o tych, o których mowa, a więc piewcach zarządu i prezesa, jak i jego samego spotka kara za krętactwo, mniejsza, ale spotka. Z sondy jaką przeprowadziliśmy wynika, że 80 procent środowiska wędkarskiego ze Słupska nie toleruje tego zarządu z Teodorem Rudnikiem na czele. Mądrze ktoś kiedyś powiedział, ,,Kończ Waść, wstydu oszczędź''. Ale można zadać sobie pytanie, czy ktokolwiek z nich ma honor i odwagę przyznać się do błędów? - jakich popłnili mnóstwo. Kolejny przykład z historii, rodem z epoki stalinowskiej, kto krytykował Stalina, ten był albo wariatem wtracanym do zakładu psychiatrycznego albo stawał pod ścianę i sprawę załatwiano bardzo brutalnie i szybko. Dzisiaj na szczęście nikt za krytykowanie prezesa kulki w łeb nie otrzyma, ale że jest wariatem owszem. Dlatego zwracam się do Ciebie zwolenniku prezesa i zarządu - Wędkarzu!, jak to określiłeś, a może raczej kolego Pana prezesa! milcz i wstydu oszczędź, bo za te słowa możesz odpowiedzieć, ale że na pewno nie stać Ciebie na dobrego prawnika, to Ci trzeba darować Twój podły występek stwierdzający, że brałem jakieś lekarstwa. Byłbyś świetny w czasach stalinowskich, ale nie w dobie naszych czasów. Proszę państwa reasumując to co powiedziałem, nie bójcie się krytykować, nie dajcie się zwieść tym manipulantom z i zwolennikom prezesa i zarządu. Mówcie otwarcie co Was gryzie i czemu tak bardzo poddajecie krytyce ten zarząd. Powiadam Wam już dzisiaj, że kiedy Komisarz Odłowu sporządzi raport końcowy, a ma czas do 8 grudnia, to złożymy wszystkie dowody, jakimi dysponujemy do odpowiednich służb. Czekamy tylko na tę ostatnią opinię biegłego. Powiadam Wam, że Ci krzykacze i zwolennicy takiego stanu rzeczy, a więc licznych afer, pogarszania się stanu liczebnego troci w Słupi i kilku przekrętów, wreszcie staną przed sądem i to my będziemy się z nich śmiać, jak oni przez wszystkie te lata śmieli się z nas wędkarzy, z których zbyt często robiono idiotów. Pewnie pojawią się wkrótce odgłosy, że zarybienia, które prowadzi Rudnik z zarządem, są zbawieniem dla ginącej populacji troci i jedyną słuszną drogą, jest odłów i jego prowadzenie w takiej postaci, jaką widzieliśmy z obrazków w latach poprzednich. Teraz Ci Panowie, nie mając wyjścia, prowadzą odłów ekologiczny, chwaląc się, że każdą rybę, którą pozyskają, to wypuszczają po wyciśnięciu, bo jakże inaczej, skoro troci jest tak mało, że wkrótce wyginie. Tak więc Szanowni wędkarze, czas działa na naszą korzyść, poczekajmy do otwarcia sezonu. Zobaczycie, co się będzie działo. Żeby tylko syndrom z PRL-u, a więc wyworzonego na taczce prezesa lub dyrektora, nie miał zastosowania do naszego prezesa zarządu. Kończąc to, co miałem napisać, powiem tylko tyle, że obecny zarząd nie ma mandatu do sprawowania swoich funkcji, łącznie z prezesem. Pozbawienie władzy prezesa będzie tylko możliwe wtedy, kiedy do działania przejdą odpowiednie organy ścigania, wtedy kiedy zostaną postawione odpowiednie zarzuty. Panowie afera znaczkowa, to jedna z nich, musimy zdać sobie z tego sprawę, że nie ma już odwrotu od drogi, jaką sobie obraliśmy, a więc obalenia tego zarządu i wyrzucenia wszytkich tych, którzy byli uwikłani w różne niejasne interesy i tych, którzy zepsuli opinię związku. Nie dajcie się zwieść temu, co Wam wmawiają, że jest dobrze, kolorowo, i że nic się nie dzieje. Wspólnie osiągniemy wreszcie cel, który od dawna powinien zostać osiągnięty. Pytanie Drodzy wędkarze, czy musiało do tego dojść? Czy trzeba było powoływania Komisji Nadzoru Odłowu? Czy trzeba było kierować sprawę do prokuratury? Widocznie tak, skoro Komisja powstała. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy wiedzą, jak poważna jest sprawa
przemek2555@wp.pl Tel: 723-912-232 2011-11-17 19:01 Wędkarz
 
Przemek,
przestałeś brać lekarstwa? Zostań Napoleonem - Europę wybawisz.
niemam@maila.pl 2011-11-16 17:49 Przemek
 
Szanowni koledzy wędkarze! W dniu 15 listopada zakończyła się praca Komisarza Odłowu na rzece Słupi, który miał zbadać sposób pozyskiwania ikry oraz ryb przez ichtiologa Romana Pazde i jego współpracowników. W wyniku pracy Komisarza, czekamy właśnie na końcowy raport w tej sprawie, który w ciągu kilku dni ma powstać - zwłaszcza oceniona zostanie działalność punktu odłowu w latach 2008-2011. Ponadto powołany zostanie na wniosek Komisarza - Społeczny Komitet Ocalenia Troci, a do tego komitetu będą mogli zapisywać się wędkarze z naszego regionu - komitet zacznie funkcjonować od grudnia tego roku i jego głównym zadaniem będzie walka z Rudnikiem i zarządem PZW, oraz w zdecydowanej mierze ochronę troci wędrownej przed wyginięciem. Drodzy wędkarze, dobrze wiecie, że w naszym zarządzie PZW działy się rzeczy od dawna sprzeczne z prawem. Zwłaszcza trzeba wyjaśnić w prokuraturze tzw. ,,Aferę znaczkową" i trociową. W tym celu biegły z zakresu księgowości będzie badał tę sytuację, oraz niewątpliwie będziemy potrzebować Waszego wsparcia w walce z Panem Teodorem. Jeżeli będziecie chcieli się wypowiedzieć w tej sprawie, co sądzicie o tym zarządzie i punkcie odłowu, prosimy o wyrażanie opinii na forum. Zdalismy sobie sprawę z tego, że wędkarzy słupskich traktowano, jak idiotów, że nie mogliście nic zrobić w różnych kontrowersyjnych sprawach dotyczących Waszego związku, bo to nie jest związek Pana Teodora i grupy jego kolesi, ani koło wzajemnej adoracji. Związek jest Wasz i dla Was, bo Wy jego utrzymujecie. Proszę więc Was - szanowni wędkarze o wsparcie na forum, gdyż to uczyni nas tylko silniejszym, w procesie, który się nieuchronnie zbliża. Powiedzmy dosyć zarządowi i prezesowi naszego okręgu. Musimy wspólnymi siłami ocalić troć i zreorganizować ZO PZW w Słupsku, by stało się przyjazne dla środowiska i każdego wędkarza. Jeżeli wyrażacie negatywną opinie o prezesie i zarządzie, podzielcie się z Komisją Nadzoru Odłowu swoim zdaniem. Macie do tego prawo, bo jesteśmy państwem demokratycznym i nikt nikomu nie może zamknąć ust, zwłaszcza, że krytyka jest zdrowa, ale również ostrzegam Was, że nie możecie nikogo obrażać, bo to jest niezgodne z prawem. Każda Wasza uwaga będzie dla nas wskazówką. Jestem przekonany, że skoro jest nas już tak dużo, to przyszla pora na policzenie się z zarządem i prezesem, za te kłamstwa i robienie z Was wędkarzy kretynów. Czas pogonić tych, którzy są odpowiedzialni za liczne przkręty i tych, którzy z Was się śmieją prosto w oczy. Komisja wzięła pod uwagę sprawę tzw. Jasia Fasoli, czy ktoś z Was wie coś o mięsie ryb, znalezionych u jakiegoś pracownika odłowu? Jeżeli tak, to proszę o kontakt ze mną na mojej stronie Facebook. Tego Komisja ustalić nie mogła, ale znalazła na różnych stronach internetowych tego typu wpisy. Ponadto proszę Was o wyjaśnienie, bo też padło tego typu stwierdzenie, że zarząd ma powiązania z policją, jeżeli tak, to będzie nam to ułatwiało skierowanie sprawy do odpowiednich służb. Reasumując swóje końcowe uwagi, proszę Was o wszelkie informację na ten temat i czekamy teraz na wniosek końcowy Komisarza, a po nim skierujemy sprawę do Prokuartury Okręgowej w Gdańsku. Pozdrawiam wszystkich popierających nas w walce o słuszną sprawę
przemek2555@wp.pl Tel: 723912232 2011-11-15 14:33
 
Przemysław Nowicki
Komisja Nadzoru Odłowu, zakończyła swoją pracę w dniu 6 listopada. Dzięki współpracy wielu wędkarzy i przyrodników, osiągnięto w tej sprawie konsensus. Spotkanie odbyło się z przedstawicielami różnych środowisk kulturalnych i naukowych Słupska. Dzięki Waszej współpracy możemy powiedzieć, że wykonaliście kawał dobrej roboty, jako członkowie komsji, poświęciliście swój czas - bezinteresownie. To pozwoliło stworzyć raport, który będzie bazował na licznych dowodach, jakie w toku postępowania zostały zgromadzone. Chciałbym również podziękować dwóm prezesom prywatnych firm, którzy udzielili wsparcia finansowego na ekspertyzy prawników i przyrodników, a bez których nie moglibyśmy rozpocząć tej pracy. Pozdrawiam Was wędkarze i do zobaczenia w Gdańsku na sprawie
 
przemek2555@wp.pl Tel: 723912232 www: http://www.teorud.com 2011-11-07 13:55


Odpowiedzi

2011-11-24 12:50
witek ziemkowski

Panie Przemku chwalebną jest rzeczą pisanie tego co się myśli i czuje ale roztropniej jest jednak pomyśleć nad tym co się pisze a swoje uczucia ukryć głęboko, no chyba że list adresuje się do dziewczyny a nie decyduje się na to aby opublikować go na otwartym forum. Proponuję również zachować pewien umiar stosując porównania bo w wypadku jego przekroczenia można się narazić na śmieszność. Porównujmy porównywalne. Odnoszenie jak zrozumiałem obecnej sytuacji w okręgu do tej z okresu III Rzeszy, niedwuznaczne przyrównywanie Pana prezesa i jego stronników do Hitlera, Gobbelsa i Stalina jest najdelikatniej mówiąc grubą przesadą, a mówiąc wprost zwykłym nadużyciem zwłaszcza jak na kogoś kto jest historykiem z wykształcenia. Nie trzeba być też prorokiem aby przewidzieć, że na otwarciu przyszłorocznego sezonu ilość ryb będzie skromna na co wskazują wszystkie znaki na ziemi i niebie ale w przeciwieństwie do Pana wcale mnie to nie cieszy, wprost przeciwnie obce jest mi rozumowanie które zostało zaprezentowane przez Pana w myśl zasady, że im gorzej tym lepiej. Zapewniam też, że z tego powodu nikt nie wywiezie na taczkach Pana prezesa. Co więcej wędkarze i to głównie ci którzy swoją aktywność ograniczają do corocznego opłacenia składki poklną na czym świat stoi, ponarzekają jak jest źle a następnie jak zawsze dokonają opłat w nadziei na rekordową troć. Panie Przemku niech się Pan otrząśnie do istnienia PZW i trwania Pana prezesa przy władzy wcale nie są potrzebne ryby ponieważ zawsze bez względu na wszystko znajdzie się olbrzymia grupa, przepraszam za szczerość frajerów (w tym ja osobiście), która koniec końców opłaci składki umożliwiające połów ryb w rzekach gdzie monopolistą jest PZW Słupsk a które prawie bez wyjątku stały się zatrważająco bezrybne w czasie długoletnich rządów Pana prezesa. Jeżeli chodzi o owe afery min. znaczkową to proszę zwrócić uwagę, że tak jakby nikt nie czuje się za nią odpowiedzialny, nikt nie zarzuca sobie braku nadzoru ani nie składa dymisji co nie jest znowu takie dziwne jeżeli weźmie się pod uwagę, że odpowiedzialność w gremiach decyzyjnych naszego drogiego stowarzyszenia jest rozmyta do granic możliwości. Święta jest następująca zasada: nie rezygnuj nigdy i trwaj przy władzy chyba, że sami z ciebie zrezygnują. Pyta Pan czy musiało do tego dojść? Odpowiadam widocznie musiało skoro doszło – sami poniekąd jesteśmy sobie winni kupując iluzję, że 140 zł jest kwotą wystarczającą na zarybienie i ochronę wód górskich siedmiu okręgów, tolerując istnienie strefy I i nie chcąc przyjąć do wiadomości, że w dzisiejszych czasach połów ryb szlachetnych nie jest kolokwialnie mówiąc dla golasów. Ciśnie się na usta biblijny fragment o ślepcach wiodących ślepców. Natomiast sama zmiana prezesa i zarządu aczkolwiek konieczna niewiele zmieni dopóki sami nie dorośniemy mentalnie i przestaniemy stawiać na wędkarskich populistów, zresztą oby nie było tak, że wyleczymy dżumę cholerą i dokonamy zmiany złego na gorsze. Jeżeli osobiście miałbym cokolwiek zarzucić Panu prezesowi to brak wizji i pomysłu na poprawę tragicznej sytuacji, zostawi Pan po sobie spaloną ziemię i to niestety będzie efekt, wraz z ciągłym pogłębianiem stagnacji, trwania za wszelką cenę przez kilkanaście lat na funkcji prezesa zarządu. Oczywiście bądźmy sprawiedliwi trafiły się w tym czasie jakieś sukcesy ale ogólny bilans przedstawia się jednak nad wyraz mizernie. Pan prezes do perfekcji opanował starą rzymską zasadę dziel i rządź w efekcie której ludzie zdolniejsi i bardziej niezależni jak np. były dyrektor biura okręgu nigdy długo miejsca nie zagrzeją. Mimo, że jest ona niezwykle skuteczna to szkopuł polega na tym, że kierując się tą praktyką stawia się na ludzi miernych ale wiernych, a miernoty niestety mają to do siebie, że poza ubóstwem intelektualnym i wynikającym z tego faktem, że nie mają nic wartościowego do zaproponowania, zawsze w sytuacjach krytycznych pierwsze tracą głowę i chcą się za wszelką cenę ratować kosztem innych – zresztą niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości Pan prezes sam odczuje tę znaną prawdę na własnej skórze czego zresztą Panu szczerze nie życzę. Pozdrawiam

2011-11-23 10:27
witek ziemkowski

Nie znam Pana Panie prezesie i nie chcę, ani tym bardziej nie mam prawa oceniać Pana jako człowieka. Sądząc po wpisach pańskich obecnych i byłych uczniów jest Pan osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Na pańskiej stronie można sobie poczytać sentencje wypowiedziane kiedyś przez mądrych ludzi o tym, że błąd jest przywilejem filozofów, że w myśleniu niektórym najbardziej przeszkadzają głowy, że mądrość należy wydobyć z siebie ciężką pracą itd. Pozwoli Pan jednak, że zadedykuję Panu i ,,zasiedziałym”członkom Zarządu którzy konserwują dalej anachroniczny model wędkarstwa, krótki fragment przemówienia Cromwella skierowanego do członków Parlamentu którego historia zapamiętała jako Długotrwały:

Choćbyście robili jeszcze coś dobrego,
Siedzicie tutaj zbyt długo.
Powiadam więc – odejdźcie,
Już chcemy was się pozbyć.
Na litość boską – wynoście się!

2011-12-11 17:47
Teodor Rudnik

Panie Witku,

pisze Pan "Nie znam Pana Panie Prezesie i nie chcę, ani tym bardziej nie mam prawa oceniać Pana jako człowieka", a dalej pisze Pan "Jeżeli osobiście miałbym cokolwiek zarzucić Panu prezesowi to brak wizji i pomysłu na poprawę tragicznej sytuacji, zostawi Pan po sobie spaloną ziemię i to niestety będzie efekt, wraz z ciągłym pogłębianiem stagnacji, trwania za wszelką cenę przez kilkanaście lat na funkcji prezesa zarządu". Niestety nie wyjaśnił Pan, co to jest "tragiczna sytuacja", "spalona ziemia", "stagnacja". Przybyło nam kilkaset hektarów jezior, przybyło członków, Urząd Marszałkowski przeprowadził kontrolę 40 obwodów /dzierżawimy 44/  rybackich, otrzymaliśmy 40 ocen pozytywnych, RZGW przeprowadził dwie kontrole - bez uwag i zastrzeżeń. W grudniu tego roku wygraliśmy konkurs na dzierżawę jeziora Brody, czekamy na podpisanie umowy. Była kontrola GKR - dwie drobne uwagi, pisałem o tym na stronie. Prawdą jest, że dwa lata temu pracownica dodrukowała znaczki do rozliczenia, prawdziwe wysłała pocztą i te zaginęły. Pracownica się przyznała, poddała się karze, natomiast, drukarz, który napisał oświadczenie, że drukował w prokuraturze zaprzeczył o tym, że drukował. Odbyły się dwa posiedzenia sądu i został skazany. W wyniku tych wydarzeń poddałem się ocenie, pisałem o tym http://www.teorud.com/aktualnosci/1163-posiedzenie-zarzadu-okregu-pzw . Jeżeli to jest funkcja - Prezes okręgu - stołek albo są z tego profity, to ja wiem, że tak nie jest.

Jeszcze jedno, bo z Pana kręgów płyną informacje o "dobrym byłym dyrektorze", powiem tak: miły i sympatyczny człowiek, ale zły dyrektor, dlatego odszedł.

Powołuje się Pan na Cromwella, zaliczanego do 100 najwybitniejszych polityków angielskich, ale tyrana, "smutna konieczność" - królobójstwo, Armia Nowego Wzoru - masakry mieszkańców, a po śmierci jego ciało z grobu wywleczone, publicznie powieszone, pozbawione czci i zakopane w przypadkowym miejscu. Sentencje na mojej stronie sam dobierałem i się z nimi utożsamiam, stanowią dla mnie wartość a osiąganie ich jest moim celem. Jest wśród nich i takie, że jak się czegoś nie wie, to lepiej nic nie mówić, bo się można ośmieszyć brakiem wiedzy.

Pozdrawiam

Teodor Rudnik

2011-12-11 18:06
Teodor Rudnik

Panie Nowicki,

napisał Pan jeszcze do mnie trzy listy, wszystkie zachowałem, używa Pan retoryki "tyrana" tylko Pan ma rację, gdy ktoś napisał, że Pan nie ma racji, to  za ostro wyzwał Pan dyskutanta. Żeby dokonać oceny pracy punktu, trzeba wiedzieć jaką decyzję w sprawie odłowów otrzymał okręg. Trzeba znać ustawę i rozporządzenia o rybactwie. Tej znajomości zabrakło, stąd tyle niedorzeczności. Z treści  ponad 5 tys stron raportu, /to się napisaliście - hahahah/  wynika, że szkoda Waszego trudu. Jednak użył Pan słów, za które ponosi się odpowiedzialność. Z przysługującego mi prawa podmiotowego skorzystam - za oszczerstwa i pomówienia.

Zamieściłem Pana "fanaberie" na forum i czekałem na dyskusję, nikt więcej się nie wypowiada, więc poinformowałem, co dalej zrobię.

Teodor Rudnik

2011-12-13 15:20
witek ziemkowski

Panie Prezesie,

pisze Pan do mnie ,,Niestety nie wyjaśnił Pan, co to jest "tragiczna sytuacja", "spalona ziemia", "stagnacja"”. Powiem tak, jeżeli ma Pan jakiekolwiek wątpliwości co do prawdziwości słów których użyłem to proponuję wybrać się na jedną z ogólnodostępnych rzek górskich okręgu i spróbować złowić podrośniętego pstrąga potokowego, może wówczas naocznie przekona się Pan jak bardzo są one bezrybne a co gorsze nic niestety nie wskazuje na to aby w bliższej lub dalszej przyszłości mogłoby być lepiej. Pisze Pan, że przybyło członków – gratuluję szkoda tylko, że olbrzymia większość z nich jawnie lekceważy zapisy statutu stowarzyszenia do którego należy a konkretnie paragraf 5 pkt. 1 a Zarząd patrzy na to przez palce i nawet nie stara się udawać, że chce ich w jakikolwiek sposób zdyscyplinować i to zmienić. Wprost przeciwnie hołduje zasadzie: zapłać skromne składki i jak nie chcesz nie rób nic więcej bo nie musisz. Jeżeli zżymamy się, że PZW wygląda tak jak wygląda i narzekamy, że ma nędzny status to jest to poniekąd wina takiego właśnie podejścia i faktu, iż sami państwo się na to zgadzacie. Jak napisałem ślepcy wiodą ślepców. W dalszym ciągu podtrzymuję też swoje zdanie, że nie ma ani Pan ani większość zarządu na którego czele Pan stoi żadnego pomysłu na poprawę tej ,,tragicznej sytuacji” i dalej powtórzę, że konserwujecie anachroniczny model wędkarstwa który min. do takiego opłakanego stanu rzeczy doprowadził. Sądzę też, że powinny Pana jako Prezesa Zarządu bronić wyniki a nie słowa, a te jakie są każdy może przekonać się naocznie nad naszymi pustymi wodami. To co Pan budował z takim mozołem posypało się jak domek z kart i niestety rzeczywistości Pan nie zaczaruje – a jaka ona jest widać gołym okiem. Rozumiem, że może to wywoływać rozgoryczenie a nawet złość ale chyba naprawdę warto oswajać się z myślą o ustąpieniu miejsca komuś innemu. Szczerze mówiąc nie wiem też jakie kręgi z których ,,płyną informacje” a w których jak rozumiem miałbym się obracać ma Pan na myśli?Wytyka mi Pan brak wiedzy co przyjmuję z pokorą. Pisze Pan, że się ośmieszam – wybaczy Pan ale to nie ja, ale Pan paradował nie tak dawno na tle baneru z napisem w wersji polskiej i angielskiej ,, Rzeka Słupia najlepsze łowisko troci i łososia w Europie”. Cóż zawsze uważałem, że są pewne granice śmieszności których w żadnym razie przekraczać się nie powinno.
Na koniec jeżeli chodzi o Olivera Cromwella powtórzę za Wikipedią (którą sądząc po użytych zwrotach Pan również się posiłkował) ,,utrwalił wszystkie zdobycze wielkiej rewolucji burżuazyjnej, zmieniając na stałe oblicze Wielkiej Brytanii, która właściwie jemu zawdzięczała swoją niezachwianą pozycję pierwszego mocarstwa świata w XVIII wieku”. Pozdrawiam

2012-04-24 11:04
Teodor Rudnik

Panie Nowicki,

czekam na wezwanie do prokuratury. Jeżeli Pan nie zgłosił lub nie zgłosi, to ja zgłoszę o popełnieniu przęstępstwa przez Pana o szkalowanie i pomówienie.

Teodor Rudnik

Copyright © Teodor Rudnik 2012 Wszelkie Prawa Zastrzeżone