Takie PZW to to prostu kpina!
Witam Panie Teodorze oraz wszystkich wedkarzy Okregu PZW w Slupsku.Jak zapewne wiadomo wielu wedkarzom bylem dzialaczem ZO oraz Kola PZW Potegowo jednak z powodu wyjazdu za granice musialem zrezygnowac z dzialalnosci.To co teraz po paru latach zastalem nad wodami to obraz nedzy i rozpaczy!!Ktos natworzyl lowiska specjalne,odcinki specjalne natomiast pozostali na rzekach musza zadowolic sie "ochlapami" choc placimy ta sama skladke! Bylem z zona wiele razy na rzece Lupawie i musze powiedziec ze w okolicy Poganic zlowienie jakiegokolwiek pstraga graniczy z cudem a wymiarowego to wrecz rzecz niemozliwa!Na jeziorach sytuacja podobna,niewiedomo czemu wszyscy chca zrobic z jezior stawy karpiowe.Tak jak kiedys mozna bylo u Nas powedkowac i zlowic pare rybek tak teraz wedkarze uciekaja do innych gospodarzy wod gdzie jeszcze mozna polowic.Ja takze naleze do tych wedkarzy.Pomimo moich osiagniec w wedkarstwie splawikowym i dzialalnosci spolecznej zmuszony jestem do REZYGNACJI z czlonkowstwa w szeregach PZW i jak inni wedkarze z mojego rejonu jakich znam wystarczy ze wykupie wody morskie a w Lebie czy tez Ustce polowie do woli bez dziesiatkow ograniczen i zakazow wymyslanych przez pseudo dzialaczy PZW dbajacych tylko o siebie i swoich kolesi.Przykro mi ze po tylu latach musze napisac te slowa ale za zasluga obecnych dzialaczy mysle ze funkcjonowanie PZW nie bedzie mozliwe z braku czlonkow! Z powazaniem Wieslaw Kurszewski Kolo PZW Potegowo . A tak na marginesie przeczytalem ze odbylo sie zebranie Kola w Potegowie o ktorym zreszta nikt nie poinformowal(w przeszlosci kazdy dostawal informacje poczta do domu gdyz nie wszyscy maja czas zerkac na tablice ogloszen)

Odpowiedzi
Witaj Wiesiek!
Myślę, że przeszedłeś metamorfozę - "pseudo dzialaczy PZW dbajacych tylko o siebie i swoich kolesi", aż tak jest źle? Tylko Ty byłeś porządnym działaczem? Chyba trochę Ciebie nie zrozumiałem. Zebranie w Potęgowie się odbyło, dlaczego do Ciebie nie wysłali informacji pocztą zapytaj.
Pozdrawiam
Witam ponownie!Jesli chodzi o moja dzialalnosc to nie mnie ja oceniac,mysle ze moze wypowiedza sie Ci ktorzy mnie znaja.Natomiast co do reszty to naprawde jest zle,slysze o zarybieniach o akcjach,staraniach itd ale efektow nie ma.Naprawde rekreacyjnie schodzilem z zona wiele kilometrow Lupawy i pomimo jako takiego pojecia o spinningu etekty mierne,rzeka jak studnia!Podzial na lowiska dla muszkarzy i wydzielania dla nich coraz to wiekszych odcinkow kosztem wedkarzy ktorzy placa te same skladki a ktorych sie niejako z gory traktuje jako klusownikow to nie jest normalne w dzisiejszych czasach.Kazdy chce miec rowny dostep do wody a Wy po najmniejszej linii oporu zamiast walczyc z nieuczciwoscia i klusownictwem ograniczacie dostep do wod i tym samym tracicia czlonkow-mysle ze to nie jest dobre rozwiazanie.To samo tyczy sie niektorych jezior gdzie gopodarze uznali iz karp to najlepsza ryba bo chyba chodzi o mieso.A gdzie takie gatunki jak sandacz,krasnopiorka,okon itd,czy naprawde chodzi o to by to byly stawy chodowlane zanieczyszczane potezna dawka odchodow?Odnosze wrazenie ze tworzy sie teraz lowiska dla innych grup spolecznych a ten tak zwany szuwarowo-bagienny i jak My ich nazywalismy "aborygen" ucieka z PZW pod presja wysokich skladek,lowisk komercyjnych itd.Troche moze za duzo widzialem za granica ale na pewna maja tam inne priorytety inaczej chocby podchodza do wymiarow ochronnych( jest tam skala od i do co znaczy ze nie lowimy za malej ryby oraz zbyt duzej bo jest to dobry material reprodukcyjny) Ponadto jako PZW wprowadzacie ograniczenia swoim czlonkom a z drugiej strony kazecie im obserwowac Wasza biernosc jesli chodzi o proceder grodzenia jezior przymorskich w okresie ciagu tarlowego-czy to jest fair?! Mam wiele innych spraw i problemow alke nie bede sie o nich rozpisywal po prostu uznalem ze Idziecie nie w tym kierunku wobec czego ja rezygnuje z czlonkowstwa a takim PZW.Pozdrawiam serdecznie.
Witaj Wiesiu,
powiedz gdzie mamy w pobliżu wody sandaczowe, na której wodzie ma być krasnopiórka. Wód sandaczowych nie mamy, tam gdzie są warunki dla wzdręgi /krasnopiórki/ tam ona jest. Wód karpiowych nie mamy tak dużo jak wynika z Twojej wypowiedzi. Zapytaj o to Słupskie Bractwo Karpiowe. PZW nie jest armia zbawienia, do przestrzegania prawa w kraju są powołane właściwe organy, każdy obywatel ma prawo i obowiązek je informować o zauważonych nie prawidłowościach. Korzystaj z tego prawa. Piszesz "zamiast walczyć z nieuczciwością i kłusownictwem ..." "ograniczacie dostęp do wód". Zapytam, kto to jest Wy? W Skaryszewach, na Okalicy wędkarze społecznie pełnią całodobowe dyżury nad miejscami tarła troci, by kłusole ryb nie pozabijali. Wiesz ile wynosi roczna opłata w okręgu Krosno na łowisku San - 1500 zł /słownie: jedentysiąc pięćset złotych/, a wiesz, ile ryb wolno zabrać - 0. Dzień wędkowania na tym łowisku to opłata - 75 zł. W naszym okręgu roczna opłata wynosi 150 zł. do dyspozycji wędkarza jest ponad 800 h wód górskich. Piszesz, "takie PZW to kpina" , chyba tak. Na Łupawie podczas zawodów wędkarze łowili takie ilości ryb, że południe było w szoku, twierdzili - jedna z najlepszych rzek w Polsce.
Byłeś działaczem, działaj, wprowadzaj swoje pomysły, jeżeli wędkarze uznają je za słuszne będą realizowane. Do okręgu wpływają wnioski z kół - zarząd głosuje i tak powstaje rzeczywistość. Pisanie na mojej stronie o sytuacji w związku nic nie wnosi i nie zmienia, to nie jest strona PZW. O tym jaki jest związek, też mam swoje osobiste zdanie. Nie wiem dlaczego, ale tak jest, że ktoś - kto nic nie zrobił - przypisuje sobie prawo krytykowania tych, którzy lepiej lub gorzej społecznie pracują. Masz uwagi do mnie, to pisz tutaj.
Pozdrawiam
Teodor Rudnik
Witaj Teodor! Widzisz czasy sie zmieniaja i ludzie pewnie tez,ja bylem dzialaczem i chcialem wiele choc tak naprawde nie udalo sie zbyt wiele.Wowczas mialem naprawde wiele czasu wolnego teraz ja jak tez wiekszosc pewnie innych wedkarzy czasu nie mam( pracuje w nocy troche pospie w dzien,troche kolo domu porobie i jedyne co moge to raz na jakis czas dzien na rybki z zona)Wiem ze latwo o krytyke ale z pozycji czlonka PZW czy tez innego zwiazku chcialbym placic i miec za to komfort porzadnych lowisk przeciez nie wszyscy moga byc dzialaczami i nigdy nie beda po prostu chca lowic na lowiskach ktore oplacaja!Wiem ze nie na tym forum zalatwia sie takie sprawy ale gdzie ktos taki jak ja moze sie wypowiedziec? Na zebraniu Kola - przeciez nawet nie wiem ze sie odbylo! To nie jest Kolo majace kilkaset czlonkow i mozna bylo inaczej o tym powiadomic!Moze stworzyc forum okregu gdzie inni wedkarze beda tak jak ja mogli podzielic sie swoimi uwagami a moze tez podpowiedza co zrobic aby sytuacja ulegla poprawie.Nie wiem Teodor o jakich zawodach mowisz i pewnie to sprawdze ale moje obserwacje mowia ze na tym odcinku czyli od Podkomorzyc do Lupawy jest po prostu bardzo zle.A odnosnie oplat na poludniu kraju moge tylko powiedziec ze to jest wlasnie wedlug mnie zloty srodek na powolna likwidacje PZW, jak tak dalej pojdzie to wlasnie dzieki takim sposobom wszyscy odejda do innych gospodarzy.Poza tym mysle Teodorze ze wedkarzom nie sa potrzebni "profesorowie slowa" a tylko koledzy ko kiju ,do wedkowania az tak wiele filozofii nie nalezy dodawac! Pozdrawiam!
Kolego Grzegorzu to moze cale PZW bedzie skladalo sie tylko z dzialaczy i wtedy bedzie dobrze!! Nie wszyscy maja czas na dodatkowa dzialalnosc a maja prawo do tego aby za pieniadze ktore ida na skladki mieli gdzie i co lowic do tego nie trzeba filozofii! A tak na marginesie to fajnie bylo sie dowiedziec ze zebranie juz bylo - tak mamy dzialac,na zebraniu chcialem pogadac i poruszyc pare kwestii ale skoro nikomu nie zalezy na frekfencji to trudno widac tak wygodniej.